sobota, 10 maja 2014

Rozdział 6

Audrey's POV

Chłopcy podeszli do kanapy i zaczęli przytulać si,e z Ellen. Oh, to dla tego wydawało mi się, że nie są dla jednej osoby. I z tego powodu widziałam Harrego kilka minut wcześniej! Boże, dlaczego nie złożyłam tego w całość trochę wcześniej?Po tym jak wszyscy przytulili Ellen, spojrzeli w dół, na mnie. Nie jestem typem przytulającym się, ale jjuż mogłam poczuć falę skrępowania, która przebiegła przez publiczność. Więc wstałam i potrząsałam ich dłońmi, każdemu posyłając wesoły uśmiech. Kiedy przyszła pora Harrego, nie mogłam powstrzymać szerokiego usmiechu cisnącego mi się na twarz z powodu myśli, ze to już drugi raz, jak trzymam jego rękę. W końcu nadeszła kolej Zayna. Złapał moją rękę i delikatnie nia potrząsnął, a jego oczy były przyklejone do moich. Jego wzrok, nawet na zdjęciach, był taki intensywny. Po nieporadnym powitaniu, wszyscy usiedliśmy. Siedziałam obok Louisa Tomlinsona, który miał najsłodsze na świecie TOMSy (buty).
- Fajne TOMSy. - szepnęłam do niego, ale wtedy zorientowałam się, że mój mikrofon był włączony wię wszyscy to usłyszeli i publiczność się zaśmiała. Louis także się zaśmiał i powiedział: - Dziękuję, panienko Audrey. To utrzymuje mój swagger! (sorry ale tego nie da się przetłumaczyć xd)
Wszyscy wybuchnęli śmiechem na jego zaakcentowanie słowa "swagger"
- Nikt juz nie mówi "swagger". - powiedział z tyłu Liam. Louis miał dramatycznie zszokowaną minę.
- Co? Ale Biebs używają tego cały czas! Swagger, swagger, swagger! - zaczął śpiewać wykonując jakieś gangsterskie ruchy.
On był histerykeim.
- Tak, ale używają słowa "swag", nie "swagger". - powiedziałam próbując powstrzymać swój śmiech. Publiczność też miała dużo roboty z powstrzymaniem go.
- Jak wasz pobyt w LA? - Ellen zapytała chłopców.
- Jest wspaniały, jak zawsze. - odpowiedział Niall ze swoim irlandzkim akcentem.
- I dziewczyny też są wspaniałe, huh? - spytała mrugając.
- Niezwykle wspaniałe. - Zayn i harry odpowiedzieli w tym samym czasie. Nie mogłam powstrzymać się, żeby nie przewrócić oczami. Co za playboy i z jednego i z drugiego. Obydwoje zaśmiali się i przywalili sobie w ramię.
- Cóż to dobrze. Porozmawiajmy o Audrey. - powiedziała Ellen.
Uh, oh.
- Przez Zayna właśnie się tu znalazłaś a twoje wideo rozeszło się jak wirus po internecie.
Pokiwałam głową, mając nadzieję, że Zayn cos coś powie.
- to prawda. - powiedział i mrugnął do mnie. Serio, teraz? mrugnąl do mnie na żywo w telewizji?
- Dlaczego wysłałeś tweeta o jej coverze?
Zobaczyłam jak Zayn sztywnieje, jakby myślał co ma powiedzieć. Ale wtedy szybko spojrzał na mnie, zanim odezwał się do Ellen: - Po obejrzeniu tego, poczułem się całkowicie urzeczony, nie mogę po prostu tego inaczej ująć. Potrzebowałem pokazać wszystkim jak dobrą jest piosenkarką.
Właśnie oblałam się tak wściekłym rumieńcem. Nie mogę uwierzyć, że te słowa wyszły z jego ust. Przecież ja nic nie wiem ani o nim ani o żadnym z nich.
Spojrzałam na niego i posłałam mu delikatny uśmiech. - Dziękuję ci za to. Nigdy nie miałam szansy podziękować ci osobiście.
- Teraz podziękowałaś mu na oczach milionów! - powiedziała Ellen a publiczność znowu wybuchnęła śmiechem. Wtedy on posłał mi delikatny uśmiech i odwrocił wzrok, zatapiając się z powrotem we własnych myślach. Zaczęłam się zastanawiać, czy to co powiedział było prawdziwe czy tylko na potrzeby show.
- Niedługo powrócimy do was z Audrey i One Direction. - powiedziała Ellen.
Kiedy kamery zostały wyłączone, ekipa doskoczyła do nas i zaczęła poprawiać nasz make-up. Wow, to jest showbiznes.
- No, Audrey, ile masz lat? - spytał Louis, kiedy ktoś poprawiał mu włosy.
- Mam 17, ale za dwa tygodnie będę miała 18. - odpowiedziałam.
- O wspaniale! Immprezy na 18 są zawsze okazałe. - powiedział Liam.
Prychnęłam. - Mów mi więcej. Moja mama zaplanowała prawie wszystko i powiedziała mi o tym tydzień temu. Nawet zaprosiła swój klub książki!
Chłopaki zachichotali.
- Wiesz jakie matki potrafią być. - powiedział Niall.
- Harry wie jakie mamy moga być. - Louis powiedział a chłopaki pękali ze smiechu. Nie zrozumiałam, ale harry przyjął obronną postawę.
- Wcale nie! - powiedział zdzielając jednego z nich po głowie. Spojrzałam w stronę Zayna i zobaczyłam że był zajety rozmową z laską która poprawiała mu makijaż. Dziewczyna miała oczy wklejone w niego, a on ewidentnie z nia flirtował. Nawet zakręcił na palcu pasmo jej włosów. Wydaje mi się, że louis przyłapał mnie.
- A to zayn, nasz domowy playboy. - uśmiechnąl się głupio.
- Nigdy nie przepuszcza okazji, żeby z kimś poflirtować. - zachichotał Liam.
- Taki typ. Wygląda na takiego. - wymamrotałam.
- A mowiąc o typach, jaki jest twój? - powiedział Harry z usmiechem na twarzy. Zobaczyłam głowę Zayna, odwracającą się do nas, kiedy usłyszał co właśnie powiedziałam Z jakiegos powodu, chcialam opisać totalne jego przeciwieństwo, tylko żeby go wkurzyć.
- Cóż na początek, lubię chłopaków z kręconymi włosami. - powiedziałam i uśmiechnęłam się do Harrego. czy ja właśnie flirtowałam z jednym z członków One Direction?
- Cóż, zgaduję, że jestem jedynym kandydatem tutaj. - usmiechnął się Harry.
- Wydaje mi się, że tak. - gapiłam się na Zayna, mówiąc te słowa.
Zobaczyłam, że wyraz twarzy Zayna zmienia się z tępego wgapiania się gdzieś na bycie kompletnie wkurzonym.
- Wow, jak na ludzi, którzy dopiero dziś się poznali, jetescie niezłymi flitciarzami.
Harry chciał coś powiedzieć, i z wyrazu jego twarzy mogłam wyczytać, że myślał że to tylko zart, ale ja musialam cos o tym powiedzieć.
- Wow, cóż, akutrat z toba można by o tym pogadać. czy ty nie flirtowałeś z jedną z poznanych dopiero dziewczyn, jakieś hmm dwie minuty temu? - powiedziałam mu. Mogę się założyć, że miałam wyraz twarzy niczym suka, co rzadko się zdarzało.
- Nie waż się do mnie tak mówić. - kłapnął.
- nie, to TY nie waż się mówic tak do mnie. Kim ty myślisz że jesteś? - powiedziałam podnosząc się. On też wstał.
- Dla twojej informacji, jeśli nie załapałaś tego w ciągu ostatnich dwóch lat, jestem Zayn Malik. Bogaty kawaler i piosenkarz. Nie zapominaj, że gdyby nie ja i mój głupi tweet, nawet bys tu nie stała. Robiłabyś tylko te swoje głupie widea w swoim pokoju, marząc by zanleść się tutaj. Byłabys po prostu nikim.
Stałam tam i poczułam się jakby zdeptał mnie tymi słowami. Każdy kto to slyszał, był tak samo zszokowany jak i ja. Spojtrzałam w stronę publiczności i widziałam juz kilkoro ludzi, którzy to nagrywali na swoje telefony. Czułam się źle, nie z jego powodu, ale z powodu reszty z nich, których reputacja spadnie, przez jego wybuch. Zobaczyłam, że Harry wstał i zaczął odpychac Zayna do tyłu.
- Bracie, co do kurwy?
- Jesteś szalony, gościu?! - Louis wstał i wyglądał na ekstremalnie wsciekłego.
widziałam moją mamę, której szczęka właśnie opadała w dół i mojego brata który kiedrował się w stronę sceny, gotowy zeby wdać się z Zaynem w bójkę. Podniosłam rękę, dając znać żeby nie podchodził bliżej. Mój wzrok powrócił do Zayna, którego oczy były pełne skruchy. Przygryzał swoja wargę, i mogę powiedzieć, że zamierzał powiedzieć przepraszam. Ale szkoda została wyrządzona.
- Mylisz się. Wiem kim jesteś. Jesteś Zayn Malik, smutny człowiek. Jesteś po prostu smutny. I szczerze, chcę ci współczuć, ale jedyne co mogę czuć do twojej osoby to wstręt. Jedynymi osobami, którym powinnam współczuć to twoim przyjaciołom, którzy muszą urzerac się z tobą. Ale tak właśnie jest.
Zatrzymałam się na chwilę, żeby wziąć oddech.
- I wiesz co? Żałuj wszystkiego związanego z tym tweeta. Ale pozwól mi powiedzieć, że mogłabym to zrobic bez twojej pomocy. Może nie w tej chwili, ale kiedyś w przyszłości, jestem pewna ze by mi się udało. Przepraszam, że moja "sława ci przeszkadza, nigdy nie chciałam przeszkadzać tobie albo komukolwiek. - skończyłam, prawie sarkastycznie. Spojrzałam w stron ę jego przyjaciół, szczególnie w stronę Harrego którego oczy były przepełnione emocjami.
- Po prostu mam nadzieję, że prawdziwy Zayn Malik wróci, kimkolwiek jest.
Spojrzałam na Ellen i powiedziałam ; - Przepraszam, ale muszę iść. Nie mogę przebywac z ludżmi, przez których czuję się niekomfortowo.
zdziwiłam się, kiedy Ellen powiedziala, że rozumie. Minutę przed wejściem na antenę, przeprosiłam publicznośc i pożegnałam się. Zanim opuściłam studio, skończyłam to co zamierzałam powiedziec Zaynowi Malikowi: - Mam nadzieję, że więcej się nie spotkamy. I właśnie o to mi chodzi.

Przepraszam za wsztystkie błędy, ale nie mam swojego kompa xd i za spóźnienienie, ale nie dałam rady. Rozdział poprawię jutro. Następny rozdział jest bardzo długi więc:
15 komentarzy = next
Lub będzie w sobotę bo jest naprawdę długi potrzebuje troche więcej czasu :)

18 komentarzy:

  1. Wow Zayn to się popisales auć :c Ale po mimo to rozdział świetny :) -Wiktoria - @primasek1

    OdpowiedzUsuń
  2. Ze zniecierpliwieniem czekam na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego się nie spodziewałam po Zayn'ie . Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny :3 muzykomaniaczka xxx

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytam, czytam i przestać nie moge xd Ładny styl i podoba mi się sposób w jaki tłumaczysz. Oby tak dalej i oczywiście czekam na więcej ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się ze ci się podoba :))
      Ps. Zajebisty nick xddd

      Usuń
  6. Kilka logicznych błędów Ci się wkradło. ;3 Ale tak to super ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz wymienić? Pomoglabys mi :) ale też przypominam że rozdział jest nie poprawiony :) ale wymień te bledy, żebym wiedziała w razie czego, gdybym tego nie zamierzała poprawiać :)

      Usuń
  7. Daaawaj nowy rozdział! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Aw miło Cię tu widzieć :)))

      Usuń
    2. :) Cieszę się :) O wiele lepiej to brzmi jak ty tłumaczysz :) Może kiedyś :) HAha ♥

      Usuń